Kazali mi sprzątać ich śmieci dla zabawy. To, co zaczęło się jako upokorzenie, skończyło się karą, gdy dowiedzieli się, kim jestem.
Obrażali mnie od chwili, gdy tylko przekroczyłam próg. To nie były „żarty” ani „nieporozumienia”. To były przenikliwe spojrzenia, śmiech, który…