Podczas rodzinnego obiadu powiedziałam: „Zaraz urodzę”. Moi rodzice szyderczo odkrzyknęli: „Zadzwoń po taksówkę. Jesteśmy zajęci”. Pojechałam na ostry dyżur z niemożliwym bólem.
Rozdział 1 — Zaraz urodzę. Słowa wyszły ze mnie jak pęknięcie. Oparłam dłonie o stół w jadalni rodziców, próbując złapać…