Następnego ranka Adrian wysłał mi kwiaty. Białe lilie. Kwiaty pogrzebowe. Na kartce było napisane: „Dla
Nie nerwowy śmiech. Nie taki, jaki wydają ludzie, gdy panika zmienia ich głos w dziwny.
Przywiązuję ostatni różowy balonik do płotu i cofam się, by przyjrzeć się swojemu dziełu. Ogródek
Mój telefon zawibrował, uderzając o metalowy blat w stanowisku pielęgniarskim, a sygnał alarmu o oszustwie