Daniel Mercer przestał oddychać obok wieży szampana, zanim obelga mojego ojca zdążyła mi dokończyć bicie
Pierwszą rzeczą, którą zapamiętałem było światło. Nie pokój. Ani twarzy. To nie jest moje imię.
Moja synowa powiedziała mi, że cieszę się z bycia bezdomnym po pogrzebie mojego syna —
W moim penthouse’ie na Manhattanie panowała świąteczna atmosfera. Julian i Marcus wylegiwali się w włoskich